Gdy myślimy o zabawce dla chłopca, jedną z pierwszych rzeczy, jakie nam przychodzą do głowy, jest kolejka na baterie. Co ciekawe, wielu tatusiów potwierdza, że z tej zabawki nigdy się nie wyrasta. Z równie wielkim zapałem rozkładają oni tory dla swoich dzieci, jak wtedy, gdy sami byli szkrabami. Dlaczego panowie w każdym wieku uwielbiają kolejki? Sprawdźmy!

Uwaga, tory!

Chyba każdy przyzna, że kolej ma w sobie odrobinę magii. Zrewolucjonizowała świat i pozwoliła naszym przodkom podróżować w odległe zakątki świata w komfortowych warunkach. Dawniej podróż koleją była prawdziwą przygodą. Zabytkowy, sunący po torach parowóz robi wrażenie nawet na osobach, które kolejnictwem nigdy się nie interesowały. Nowoczesne, dłuuugie składy, które przecinają nam drogę, gdy czekamy w swoim aucie na otwarcie szlabanu, przyciągają wzrok dorosłych, a maluchy są nimi wręcz zafascynowane. Nic więc dziwnego, ze pociągi stały się jednymi z najbardziej pożądanych zabawek.

Zbuduj swój świat

Kolejka na baterie to zabawka, która ćwiczy wyobraźnię przestrzenną. Dziecko, łącząc tory, samo decyduje, jaką trasę pokona kolejka. Układając tory, ćwiczy też swoje zdolności motoryczne oraz… cierpliwość. Oczywiście największą frajdę sprawia moment, gdy pociąg po raz pierwszy przejedzie zbudowany przez malucha tor. Dzięki ruchomym zabawkom dzieci uczą się, czym jest prędkość, co może być wspaniałym punktem zaczepienia do rozmów o bezpieczeństwie i podstawowych prawach fizyki. Zestawy kolejek dla starszych chłopców często zawierają dodatkowe zwrotnice i inne akcesoria, które nie tylko uprzyjemniają zabawę, ale wprowadzają młodych mężczyzn w świat mechaniki i ruchu drogowego. Zabawa kolejką na baterię w zasadzie nie ma granic. Można bowiem zbudować tory zgodnie z instrukcją, lub poszaleć, tworzyć własne trasy, wykorzystując domowe przeszkody i inne zabawki. Pierwsza kolejka na baterie dla malucha może okazać się zalążkiem przyszłej pasji do modelarstwa i zamiłowania do budowy oszałamiających, ruchomych makiet. To zabawka, z którą dziecko spędzi długie godziny i z pewnością z westchnieniem wspomni ją po latach. Ponieważ kusi też „dużych chłopców”, zachęca do wspólnej zabawy dzieci i ich rodziców, dziadków oraz wujków…